Genialne umysły Jennifer Lynn Barnes to pierwszy tom serii The Naturals, która ukazała się nakładem wydawnictwa o nazwie tylko zachęcającej do jej przeczytania, mianowicie Must Read! Właściwie ta książka wpadła w moje ręce czystym przypadkiem. Ot, przeglądając bookstagrama pojawiła się w jednej relacji. Stwierdziłam, że nie znam tej autorki, nigdy też nie czytałam tego typu literatury, aczkolwiek nieco zbliżone do niej pozycje już za mną były. Uznałam, że warto dać jej szansę. Czy słusznie? Przeczytajcie sami!


NALEŻY CZYTAĆ PRZY PIOSENCE:

Żeby ująć seryjnego mordercę, musisz myśleć jak seryjny morderca.


Siedemnastoletnia Cassie posiada niezwykły talent – potrafi powiedzieć, kim jesteś i czego pragniesz, jedynie za pomocą obserwacji twojego zachowania, co czyni ją naturalną profilerką. Dostrzega ją FBI i postanawia wcielić dziewczynę do programu rozwiązywania kryminalnych spraw sprzed lat. Oprócz niej, w zespole są także inni Naturalsi, dzieciaki obdarzone różnymi specyficznymi zdolnościami. Dean dzieli z Cassie zdolności do profilowania, Michael potrafi odczytywać emocje, a Lia zdemaskuje każde kłamstwo. Oczywiście w tym świecie nikt nie jest tym, za kogo się podaje. A gdy pojawia się nowy morderca, naturalsi już wiedzą, że niebezpieczeństwo jest bliżej, niż kiedykolwiek sobie to wyobrażali. Cassie nie ma więc wyboru, postanawia odkryć prawdę.

- opis własny

Przyznaję, że sięgając po Genialne umysły w zasadzie nie miałam jakichś większych oczekiwań. Byłam po prostu ciekawa co to za książka. I jak się okazało, w tym przypadku było to bardzo dobre podejście, ponieważ zostałam dość pozytywnie zaskoczona. Niemniej na pewno nie jest to pozycja, która wywarła na mnie tak silne wrażenie, bym po jej przeczytaniu z efektem “wow” na ustach została wbita w fotel. Chociaż oryginalny koncept na fabułę i postacie, jaki miała autorka kusi mnie na tyle, aby sięgnąć po kolejne tomy serii.


Genialne umysły to pozycja z pewnością nietuzinkowa i choć swoją poczytność zawdzięcza stosunkowo niewielkiej objętości wypełnionej za to mnogością wydarzeń. Powieść liczy niespełna 300 stron, ale jest tak wypełniona akcją, że w pełni to wystarcza. Napięcie przebija z każdej strony, więc nie sposób się oderwać od lektury. Rozbudowana fabuła pozwala na to, by jeszcze mocniej się w nią wciągnąć. Chociaż bywały momenty, kiedy relacje między poszczególnymi bohaterami mnie irytowały, to jednak uważam, że warto było po nią sięgnąć i pozwolić, by ten pełen akcji świat mnie zaskoczył.


Tym, co wyróżnia tą książkę jest wyjątkowy mroczny klimat. Napięcie, jakie generuje wartka akcja można by tutaj kroić nożem. Dodatkowo autorka naprzemiennie stosuje perspektywę Cassie i nowego mordercy, co sprawia, że trudno jest odłożyć lekturę choćby na chwilę. Zabawa w kotka i myszkę z każdą chwilą przybiera na sile, tym bardziej, że aż do ostatniej chwili nie znamy tożsamości sprawcy. Ta książka jest niepokojąca, mroczna i zdecydowanie przyciągająca!


Autorka ma prosty i lekki styl i w sumie nic dziwnego, w końcu to książka adresowana głównie do młodszych czytelników. Nie znajdziemy tutaj górnolotnych ozdobników, jedynie logiczne niuanse myślowe i obserwacje głównej bohaterki. Tajemniczej nuty dostarczają natomiast te rozdziały, w których to sprawca jest narratorem. Lynn Barnes sprytnie trzyma nas w niepewności aż do ostatniej chwili nie ujawniając jego tożsamości.


Przyznaję, że byłam pod wrażeniem tego, w jaki sposób Jennifer Lynn Barnes wykreowała swoje postacie. Zarówno Cassie, Dean i Michael, jak i Lia są niesamowicie inteligentni, a przy tym każde z nich wydaje się kompletnie nie pasować do reszty społeczeństwa. Każdy z nich dźwiga swoje traumy, wykorzystując przy tym swoje niesamowite zdolności, aby pomóc FBI. Lynn rzecz jasna dość wyraziście nakreśliła każdą postać, oprócz inteligencji nadając im swoje unikalne cechy. Zdecydowanie nie są to więc puste, papierowe postacie. Jednakże przy tej całej otoczce, niejednokrotnie wydawali mi się zbyt wyidealizowani, zbyt inteligentni i logiczni. Podczas lektury miałam z tyłu głowy, że to nadal są nastolatki. Jaki nastolatek jest aż tak mądry i logiczny? Rzecz jasna zdarzają się wyjątki, ale tutaj było tego zdecydowanie zbyt dużo. Ten mankament nieco psuł mi przyjemność z lektury, a postawa bohaterów niejednokrotnie mnie irytowała. Warto odjąć im przydanego czaru.


Podsumowując, jest to całkiem ciekawa pozycja i z pewnością dość nietuzinkowa na rynku wydawniczym. Jak pisałam nie jest może jakaś wybitna, aczkolwiek kto wie, może kolejne tomy spodobają mi się znacznie bardziej. Bo, nie ulega wątpliwości, że po następne tomy muszę sięgnąć. Mimo wszystko książkę oceniam dość wysoko (6/10 to chyba maksimum, na które mnie w tym przypadku stać). Mam nadzieję, że autorka mnie nie zawiedzie, bo po lekturze tomu pierwszego nabrałam większych oczekiwań, co do tej serii. Trzymam kciuki, aby tak było!

Genialne umysły to książka, która dobrze się sprawdzi jako odskocznia od preferowanego gatunku. Dla tych, którzy chcą spróbować czegoś innego w swoim książkowym świecie jest to pozycja obowiązkowa i z pewnością się na niej nie zawiedziecie! Zważywszy na jej stosunkowo niewielką objętość, pozycja idealnie się sprawdzi jako alternatywa dobrego serialu z wątkami kryminalnymi na dwa, może trzy wieczory. Polecam!

Moja ocena: 6/10. :)

Brak komentarzy: