Z Dziennika Książkoholiczki

Strony

  • Strona główna
  • O mnie
  • KSIĄŻKI
  • Kącik serialowy
  • ZESTAWIENIA
  • Kontakt i Współpraca

10 lutego

Podsumowanie stycznia 2026 & plany na luty 2026


Styczeń był miesiącem obfitym w różnego rodzaju wydarzenia. Przede wszystkim zupełnie nie spodziewałam się, że tak szybko mi zleci! Rozpoczęłam staż w bibliotece, poznałam cudownych ludzi, a ponadto poznałam nową, już kolejną, wspólnotę - JANKI duszpasterstwo działające przy Dominikanach, do której myślę czy nie dołączyć, obok innej wspólnoty - RCS i Głosu na Pustyni. Spotykałam się więc z ludźmi i poznałam całkiem sporo nowych osób - tak we wspólnotach, jak i w obecnym miejscu pracy. Tutaj muszę nadmienić, że rozstałam się z poprzednim miejscem mojej pracy i zdecydowanie była to jedna z najlepszych rzeczy, jaką zrobiłam! Podjęłam się również całkiem sporego projektu, jakim jest pisanie monografii do jednego z wydawnictw, ale na ten moment więcej szczegółów nie zdradzę! W styczniu bardzo dużo czasu poświęciłam też na poznawanie samej siebie, rozwijaniu swoich talentów, pasji, możliwości, jak również pracy nad swoimi słabszymi stronami. Postawiłam sobie na ten rok nowe cele i z całego serca wierzę, że dam radę je spełnić. Jednym z nich jest konsekwencja w swoich postanowieniach i bycie po prostu sobą! A jest wiele rzeczy, które w swoim życiu mogę świętować!

NALEŻY CZYTAĆ PRZY PIOSENCE: 

 

W styczniu dużo się działo, ale zarazem był to najlepszy czas podsumowań, zrobienia nowych postanowień i przede wszystkim lepszego poznawania samej siebie, a to coś, co będę kontynuować w lutym! Jeśli chodzi o sferę czytelniczą i serialową, to tutaj bez trochę większych zmian - nadal są tytuły, które rozpoczęłam i chciałabym je najpierw skończyć, zanim zacznę coś nowego. W obecnej chwili na Lubimy Czytać mam 11 książek, które czytam teraz i podobnie jest z serialami. Dlatego moim celem na luty jest konsekwentne dokończenie czytanych i oglądanych obecnie tytułów i ich zrecenzowanie, a dopiero w następnej kolejności recenzowanie nowych. Z pewnością uratuje mnie to przed pewnym kontrolowanym chaosem, chociaż ja z pewnością lubię słodkie szaleństwa! W pierwszym miesiącu nowego roku 2026 przeczytałam 3 książki i obejrzałam, a raczej zaczęłam kontynuować oglądanie serialu The Good Doctor, co i tak uważam już za sukces! A więc zapraszam, poznajcie tytuły stycznia! 

PRZECZYTANE

 W styczniu, jak widzicie, przeczytałam 3 tytuły, choć i tutaj moje postanowienie bycia konsekwentną już dało o sobie znać, choć nie jeszcze nie było to postanowienie aż tak mocno ugruntowane. Dokończyłam bowiem Moje zmory Gwendoline Riley, czyli książkę, która męczyła mnie już zdecydowanie zbyt długo, pomimo swojej niewielkiej objętości. Na jej recenzję zapraszam <tutaj>. Recenzję napisałam w marcu 2025 roku, kiedy do zakończenia lektury brakowało mi naprawdę niewiele, a mimo przygnębiającej atmosfery tej książki było mi trudno zdobyć się na jej zakończenie. Niemniej, moja opinia o niej się nie zmieniła i pozostaje taka sama. Kolejnym tytułem, który dokończyłam był pierwszy tom serii Flaw(less) Marty Łabęckiej, Opowiedz mi naszą historię. Niestety był taki czas, kiedy miałam jakieś wielkie opory przed dokończeniem tej książki, co wreszcie mi się udało. A nawet zaowocowało tym, że niemalże od razu sięgnęłam po drugi tom serii, All Of Your Flaws. Przypomnij mi naszą przeszłość. Tak więc mój zamiar, aby recenzować osobno każdy tom trylogii nieco się rozsypał, ale za to na luty planuję lekturę trzeciego tomu, co oznacza, że niebawem można spodziewać się recenzji zbiorczej tej trylogii. Uważam, że to znakomity pomysł. A to postanowienie tylko potwierdza, jak bardzo ostatecznie spodobała mi się ta seria! Śmiało mogę zatem ogłosić, że pierwszy tom serii Flaw(less) zasługuje na tytuł najlepszej książki miesiąca!

CO W LUTYM 2026?

Nie ukrywam, że na luty 2026 mam dość duże i ambitne plany, niemniej jednak mam ogromną nadzieję, że uda mi się je zrealizować. Na pewno chciałabym konsekwentnie podokańczać zaczęte już serie i tytuły, które mnie zachwyciły. Dopiero w takiej kolejności sięgnę po następne. Szczęśliwie, luty jest okresem, kiedy mam stosunkowo mniej pracy, co oznacza więcej czasu na czytanie, czas z bliskimi, we wspólnocie, a także rzecz jasna, na seriale. Tak więc mam w planach 11 pozycji, o których wspominałam na początku tego wpisu!

Z całą pewnością będę chciała dokończyć to, co w tej chwili czytam, czyli Dumę i uprzedzenie Jane Austen (a nie muszę chyba przypominać, że kocham tą książkę!), Dziwne losy Jane Eyre Charlotte Bronte, Podziękuję za święta Gabrieli Gargaś, Moc uwielbienia Merlina R. Carothersa oraz ostatni tom Flawsów, czyli Despite Your (in)perfection Marty Łabęckiej oraz  Temperament Twojego dziecka. Wychowywanie w zgodzie z jego naturą Paula D. Tieger i Barbary Barron-Tieger, o którym wspominałam już jakiś czas temu. Dopiero po tym zabiorę się za kolejne tytuły, które chciałabym przeczytać, czyli między innymi: Las birnamski Eleanor Catton, Oczami Jezusa Cravera Alana Amesa, Chiny jednego dziecka Piotra Sochonia, Teoria śnienia Avy Reid oraz Miłologia. Bóg. Seks. Miłość. Rock'n'roll Johna Marka Comera.
Chciałabym również dokończyć rozpoczęte przeze mnie seriale. I na ten moment są to: 4 sezon Bridgertonów, ostatnie dwa sezony The Good Doctor, 4 sezon Emily w Paryżu oraz ostatni sezon Stranger Things. Luty zapowiada się więc jako bardzo kultralny miesiąc, nie wspominając o wyjściach do kina czy teatru, z czego jako dziennikarka bardzo ochoczo korzystam - na ten moment wybieram się na spektakl Zamknij oczy Nel w Teatrze Starym, a do kina na Najświętsze serce. To będzie wyśmienity miesiąc!
  

 

Czytaj dalej »
on 10 lutego 0
Podziel się!
Etykiety
podsumowanie, stosik książkowy, zapowiedź
Nowsze posty
Starsze posty

15 stycznia

Czytelnicze podsumowanie roku 2025 (i okresu wrzesień - grudzień)

W chwili kiedy piszę tego posta mamy już 14 stycznia Nowego Roku, a ja właśnie skończyłam robić swoje podsumowanie czytelnicze i plany na styczeń 2026. Z jednej strony jestem zszokowana tym, jak szybko minął mi ten rok. Jednak patrząc na to, ile się działo, nie powinno mnie to dziwić. Z drugiej strony, kiedy pierwszego stycznia ubiegłego roku obudziła mnie uwielbiana przeze mnie noworoczna cisza, wiedziałam, że ten rok będzie inny. I cóż, tak faktycznie było... Zapraszam na moje podsumowanie czytelnicze roku 2025!

Ten rok 2025 przetyrał mnie emocjonalnie i fizycznie; doświadczyłam straty taty, znalazłam nową pracę, gdzie bywało różnie, ale w obliczu słów, które słyszałam w pewien sposób nauczyłam się dostrzegać na nowo wartość mojej osoby. Pojechałam do Łodzi na wieczór uwielbienia na ChwałaMu, spodziewając się znaleźć tam żywego Boga i ludzi, którzy płoną pasją wiary. Spotkałam zresztą niesamowitych ludzi we wspólnotach. Wyjechałam z grupą RCS-u w góry, opiekowałam się jaszczurką i kotem. Spędzałam czas z Przyjaciółką i bliskimi dla mnie ludźmi. Zaczęłam studia podyplomowe z Bibliotekoznawstwa i uzyskałam certyfikat z języka migowego. Z początkiem stycznia finalnie odeszłam z pracy, która wiele mnie kosztowała - zarówno emocjonalnie, jak i zdrowotnie. I poczułam się wolna - wolna od wyzwisk, turbulencji i przykrości. Dopiero wtedy dotarło do mnie jak mało miałam w tym roku czasu, czasu dla siebie, czasu dla bliskich, czasu na swoje pasje i czasu w ogóle. Praca nawet w późnych godzinach wieczornych, w święta i w weekendy naprawdę potrafiła mnie wykończyć. W Nowy Rok weszłam z nadzieją na nowe i... zaczęło się dziać. Rozpoczęłam praktyki w jednej z bibliotek, co było moim wielkim marzeniem! Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej (i że tato byłbyś ze mnie dumny!).

Rok 2025 był dla mnie rokiem wyzwań, ale także niesamowitym czasem, w którym na nowo poznałam siebie. I to jest najważniejsze! Jak wspominałam, nie przeczytałam może tyle, ile bym chciała, ale w obliczu dawnej pracy i ilości zadań przy wszechobecnym tam chaosie, uznaję to za naprawdę spory sukces! Mam również nadzieję, że w tym 2026 roku uda mi się przeczytać minimum tyle pozycji, ile sobie wyznaczyłam w wyzwaniu czytelniczym na LubimyCzytać.  A teraz, ile przeczytałam w 2025 i jakie to były książki?

 PRZECZYTANE W 2025 ROKU...

W minionym już 2025 roku przeczytałam 37 z wyznaczonych sobie za cel 50 książek. Jak mówiłam, to był dla mnie trudny rok, dlatego też uważam to za ogromny sukces! Zobaczcie, jakie to były książki!

 

Podsumowania na moim blogu pojawiały się dość regularnie, więc mogliście na bieżąco śledzić czytane przeze mnie pozycje.  Z racji jednak tego, że okres październik- grudzień był szczególnie męczący i trudny (chciałabym nadmienić, że w Sylwestra wyszłam dopiero koło godziny 20 z pracy) tego podsumowania nie było, toteż nadrabiam to teraz! W tamtym okresie udało mi się przeczytać 6 książek, za to były to pozycje, które na długo pozostaną w mojej pamięci. Na przełomie września i października dokończyłam bowiem serię o Szeptusze Katarzyny Bereniki Miszczuk (Gniewa, Mszczuj, Czterej bracia, Swarożyc). Przeczytałam również Wytrwaj aż do końca Marcina Zielińskiego oraz Kobiety Świętego Józefa autorstwa Małgorzaty Terlikowskiej. Z kolei w okresie listopada i grudnia, czyli tych najbardziej pracowitych miesięcy przeczytałam 3 książki i rozpoczęłam (aktualnie dokańczam 3 kolejne). Są to: Jak utrzymać uzdrowienie Marcina Zielińskiego, Ciotka Zgryzotka Małgorzaty Musierowicz (tym samym ukończyłam wyzwanie, jakie sobie zrobiłam w tym roku, czyli przeczytałam całą Jeżycjadę!) oraz Cień Ojca Jana Dobraczyńskiego - najbardziej znana i popularna książka o Świętym Józefie. 


STATYSTYKI CZYTELNICZE - CZYLI JAKIE GATUNKI PRZECZYTAŁAM?


Według sporządzonego przeze mnie wykresu, najbardziej płodnymi czytelniczo miesiącami były styczeń i luty 2025 - przeczytałam wówczas łącznie 12 książek! 

Z kolei miesiącami, kiedy czytałam najmniej były październik i grudzień - 1 pozycja miesięcznie (za to przebogata w treść!). 

Do preferowanych przeze mnie gatunków, po które sięgałam w 2025 roku najczęściej należały: religia i chrześcijaństwo (13 książek), literatura piękna (6 książek) oraz literatura młodzieżowa (6 książek). Przeczytałam również sporo pozycji z gatunku fantasy (5) i z chęcią sięgnęłam po inne gatunki, takie jak reportaż (3 książki), komiksy (1 książka), literatura dziecięca (2 książki), nauki społeczne (2 książki) oraz nieodmiennie mało kryminałów/thrillerów (1 książka). Jak widać, moja ulubione gatunki czytelnicze zmierzają obecnie w stronę duchowości i literatury pięknej, natomiast to, co się nie zmienia to moje sięganie po thrillery. W 2026 roku zamierzam jednak wrócić do prozy Remigiusza Mroza, więc kto wie?

CO W STYCZNIU 2026?

Z racji tego, że w styczniu rozpoczęłam zupełnie "nowe życie" (nową pracę) i ogólnie nieco się przebranżowałam znacznie bardziej w stronę działalności pro-czytelniczej, to mam teraz znacznie więcej czasu na czytanie! Tak więc moje plany czytelnicze są dość ambitne, co mnie bardzo cieszy, ponieważ lubię stawiać sobie wyzwania. Aktualnie dokańczam Flaw(less) Marty Łabęckiej, więc na dniach można będzie spodziewać się recenzji z tej książki. Czytam również Szustą rano autorstwa op. Adama Szustaka (tak, rażący błąd w tytule jest celowym zabiegiem jej autora!) oraz Teorię śnienia Avy Reid, a także Podziękuję za święta Gabrieli Gargaś. W międzyczasie w grudniu zaczęłam czytać Chiny jednego dziecka, od której na razie zrobiłam sobie przerwę, ale mam w planach ją dokończyć! Styczeń zapowiada się więc po stokroć literacko, różnorodnie i ambitnie!


 

 

 



 

 

 

 

Czytaj dalej »
on 15 stycznia 4
Podziel się!
Etykiety
podsumowanie, zapowiedź
Nowsze posty
Starsze posty

08 stycznia

"Samotność bogów" - Dorota Terakowska


Po Samotność bogów Doroty Terakowskiej sięgnęłam zaraz po przeczytaniu Poczwarki, ciekawa, co też jeszcze stworzyła nasza polska pisarka. O ile Córka czarownic - pierwsza powieść, którą przeczytałam jej pióra już od pierwszych stron wzbudziła mój zachwyt, o tyle już kolejna powieść skłoniła mnie do refleksji nad ideą wyobrażonych światów (a ten temat poruszałam w mojej pracy magisterskiej). Samotność bogów okazała się być pozycją, która idealnie równoważyła sferę fanatastyki i brutalnego rzeczywistego świata. Wprawdzie nie zachwyciła mnie ona w takim stopniu jak Córka czarownic, ale bardzo mnie przekonała do twórczości tej pisarki i sięgnięcia po inne jej powieści w przyszłości, a mam je w planach!

NALEŻY CZYTAĆ PRZY PIOSENCE:

 

Książka wyróżniona przez Polską Sekcję IBBY, rekomendowana przez jury do Paszportu „Polityki” i nominowana do nagrody pisarzy fantasy Srebrny Glob. Przodkowie Jona bali się świata, stąd ich potrzeba, by istniał ktoś ponad ich strach, ktoś potężniejszy niż żywioły, natura, a nawet śmierć. Powoływali więc do życia najróżniejsze bóstwa, które jednak marnie spełniały swoją rolę. Przodkowie zażądali boga o większej mocy. Tak narodził się Światowid, bóg, który niezwykle szybko urósł w siłę, stając się okrutnym władcą. Gdy plemię Jona przyjęło wiarę w Chrystusa, Boga Dobroci, zapomnieli o swoich bóstwach. Pamiątką po nich była puszcza, rzeka, rozwalone kamienne posągi  – Tabu.  Gdy mały Jon przekracza zakazaną granicę, dociera do opuszczonego Światowida. Czego bóg o wielu twarzach i ramionach zażąda od chłopca? Dokąd zawiedzie go Kamienna Droga?

 - opis własny

Proza Terakowskiej już niejednokrotnie wzbudzała moje zainteresowanie. Nie inaczej było w przypadku Samotności bogów, którą pochłonęłam bardzo szybko. Ile satysfakcji sprawiło mi poznawanie wykreowanego przez nią świata pełnego symboli i rozmaitych alegorii! W zasadzie, im dalej czytałam, tym bardziej odkrywałam, jak bardzo jej sposób pisania przypadł mi do gustu. Dlaczego zatem ta historia jest tak niesamowita i co mnie w niej urzekło? Zapraszam, tego dowiecie się, czytając recenzję Samotności bogów!

Ponad moimi zachwytami nad tą powieścią, muszę się przyznać, że nie od razu w pełni wciągnęłam się w świat wykreowany przez Terakowską, ściślej, w opisywaną przez nią rzeczywistość. O ile rozdziały z perspektywy świata Jona intrygowały mnie bardzo mocno już od samego początku, z chwilą, o tyle gdy narracja przeniosła się do świata współczesnego, było mi chwilowo trudno się w tym odnaleźć. Na całe szczęście, gdy pierwszy zastój minął, akcja rozkręciła się na tyle mocno na obydwu tych płaszczyznach, że mogłam z powodzeniem zanurzyć się w lekturze, a mój zachwyt nad nią trwał aż do ostatniej strony książki. Pod względem fabularnym muszę oddać autorce to, że potrafiła utrzymać ten sam poziom od pierwszej do ostatniej strony i mimo mojego krótkiego zastoju nie potrafię nie być pod wrażeniem tej powieści.

Terakowska zachwyciła mnie wykreowanym przez siebie klimatem, wręcz mogę stwierdzić, że jest to największy atut tej powieści. Urzekło mnie, z jaką precyzją opisuje przenikanie się dwóch płaszczyzn czasowych - świata "przed" i świata "po", dwóch całkowicie odmiennych rzeczywistości. O ile świat, w którym żyje Jon ma w sobie coś z baśni i uroku tego, co dzikie, pierwotne, o tyle świat współczesny zostaje obnażony, ujawniając to, że pośpiech, chciwość i pogoń, prędzej czy później powodują upadek. W Samotności bogów romantyzm świata Jona przeplata się z brutalnym światem współczesnym, w którym główny bohater stara się znaleźć lekarstwo na wszelkie zło.

Język, jakim operuje w swojej książce Terakowska jest wprost przesycony niejednoznacznością, mistycyzmem, symboliką, przez co nie trafia on do każdego odbiorcy. Jednocześnie nasza polska pisarka pokazała, że nie jest całkowicie oderwana od rzeczywistości. To, co mnie tak ujęło w tej książce, to niesamowita umiejętność wprawnego posługiwania się rozmaitymi symbolami i mistycyzmem, przy jednoczesnym wręcz czułym opisie realistycznego świata. Widać to szczególnie w tych momentach, kiedy obserwujemy przenikanie się światów i dwóch czasoprzestrzeni w książce. Terakowska podchodzi do opisywania zarówno świata Jona, jak i tego współczesnego z niesamowitą czułością, dostrzegając to, co łatwo stracić z oczu: zagubienie, zbytnie przywiązanie do rzeczy materialnych, chciwość, pożądanie. Jej opisy świata przedstawionego są pełne sugestii. To niuanse, które dobrze jest wyczuć, zwłaszcza przed sięgnięciem po inne jej książki.

Bohaterowie to kolejny po mistrzowsku wykreowany element tej książki. Co intrygujące, mamy tak naprawdę kilka postaci, które odgrywają w tej historii znaczące role. Stary szaman, który staje się dla Jona przewodnikiem, swego rodzaju mistrzem w miarę, jak chłopiec odkrywa swoje powołanie. Jon to obserwator, wędrowiec, bohater, z którym zdecydowanie może utożsamić się Czytelnik (a przynajmniej ja się z nim utożsamiłam), stopniowo wchodzący w swoje powołanie. Obserwator to jego kluczowa rola, ponieważ Jon reaguje na wezwania. Nie jest pozbawiony własnej woli, ale obserwuje i słucha, a następnie wędruje, aby wypełnić swoje zdanie. I wreszcie Światowid, bóg o wielu twarzach, postać, która w zasadzie nie ma udzielonego głosu, a mimo to podczas lektury jego obecność jest w każdym aspekcie odczuwalna, on po prostu JEST. To bycie oznacza właśnie jego kluczową rolę. To bohater symbolizujący dawne czasy, które muszą upaść wskutek nowego, nowej wiary, która przychodzi. Kontrastowe, czasem wymykające się znanym schematom postacie, jak i sposób, w jaki zostali opisani, sprawiają, że są oni tak intrygujący i czyta się o nich z prawdziwym zaangażowaniem!

Po przewróceniu ostatniej strony zdałam sobie sprawę, jak bardzo brakowało mi właśnie takiej historii - niejednoznacznej, której sens trzeba odkryć zanurzając się coraz mocniej w lekturze. W takcie zaczytywania się w nią można znacznie lepiej zrozumieć siebie, a ja właśnie tego potrzebowałam. To z pewnością książka, która zostanie ze mną na dłużej!

 

Samotność bogów to książka, którą z całego serca polecam miłośnikom powieści Terakowskiej. Przede wszystkim jest to idealna powieść dla tych, którzy lubią nietuzinkowe fantasy, interesują się podróżami między światami i w głąb własnego wnętrza, tym którzy nie boją się stawiać sobie i światu trudnych pytań, na które odpowiedzi nie zawsze łatwo odkryć. A niniejsza powieść zapewnia sporą dawkę takich treści, a ponadto pozwala spojrzeć na swoje "Ja" z nieco innej perspektywy. Na chłodne jesienne wieczory z kubkiem gorącej herbaty pozycja obowiązkowa!

Moja ocena: 9/10. :)

Czytaj dalej »
on 08 stycznia 1
Podziel się!
Etykiety
fantasy, obyczajowe
Nowsze posty
Starsze posty
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Komentarze (Atom)

O AUTORCE

O AUTORCE
27 - letnia Magister Polonistyki-Literaturoznawstwa. Z zamiłowania książkoholiczka, literaturoznawczyni i blogerka, rysowniczka, a także miłośniczka języków obcych i azjatyckich dram. Kto wie, może i w przyszłości także pisarka? Możliwości jest mnóstwo! :) Aktualnie spełnia się dziennikarsko pracując w redakcji WUJ-a oraz redaktorsko współpracując z Wydawnictwami ZNAK oraz Moc Media. Przyszła bibliotekoznawczyni i arteterapeutka, która uczy się języka migowego.

Cytat, określający mnie chyba najlepiej

Cytat, określający mnie chyba najlepiej

BIBLIOTECZKA

PRZECZYTANE

W tym roku chcę przeczytać...

W tym roku chcę przeczytać...
#Wyzwanie LC 2026#

Recenzje/Wpisy planowo

* "Wstawaj Alicja", Dorota Chęć [wieczór] * "Żywe serce", Piotr Pawlukiewicz [wieczór] * "Studium zatracenia", Ava Reid [wieczór] * "Burza", Sunya Mara [wieczór] Następne tytuły wpisów podam niebawem! :)

Znajdź mnie!

  • Lubimy Czytać
  • Strona na facebooku
  • Twitter
  • Instagram

Szukaj na tym blogu

Statystyka

Subskrybuj

Posty
Atom
Posty
Komentarze
Atom
Komentarze

Obserwatorzy

Popularny post

  • Kącik serialowy: Moon Lovers: Scarlet Heart Reyo- magia księżyca
    Tytuł oryginalny:   달의 연인 – 보보경심 려 Tytuł (latynizacja):   Dalui Yeonin – Bobogyungsim Ryeo Tytuł (alternatywny):  Time Slip: Rye...
  • Kącik serialowy: Goblin, Guardian: The Lonely and Great God- potęga przeznaczenia
    Tytuł oryginalny:   도깨비 Tytuł (latynizacja):   Dokkaebi Tytuł (alternatywny):  Goblin: The Lonely and Great God Gatunek:   fantasy, m...
  • "Shinsekai Yori"- Yuusuke Kishi
    tytuł oryginału: 新世界より tłumaczenie: Z Nowego Świata wydawnictwo:  Kōdansha data wydania: 23 stycznia 2008 liczba stron:870 sło...

Archiwum

  • ▼  2026 (3)
    • ▼  lut 2026 (1)
      • Podsumowanie stycznia 2026 & plany na luty 2026
    • ►  sty 2026 (2)
      • Czytelnicze podsumowanie roku 2025 (i okresu wrzes...
      • "Samotność bogów" - Dorota Terakowska
  • ►  2025 (13)
    • ►  wrz 2025 (1)
    • ►  sie 2025 (2)
    • ►  lip 2025 (1)
    • ►  cze 2025 (2)
    • ►  kwi 2025 (1)
    • ►  mar 2025 (4)
    • ►  lut 2025 (2)
  • ►  2024 (11)
    • ►  gru 2024 (1)
    • ►  lis 2024 (1)
    • ►  lip 2024 (1)
    • ►  cze 2024 (1)
    • ►  maj 2024 (2)
    • ►  kwi 2024 (2)
    • ►  mar 2024 (1)
    • ►  sty 2024 (2)
  • ►  2023 (31)
    • ►  gru 2023 (2)
    • ►  lis 2023 (2)
    • ►  paź 2023 (4)
    • ►  wrz 2023 (3)
    • ►  sie 2023 (3)
    • ►  lip 2023 (3)
    • ►  maj 2023 (2)
    • ►  kwi 2023 (1)
    • ►  mar 2023 (5)
    • ►  lut 2023 (5)
    • ►  sty 2023 (1)
  • ►  2022 (46)
    • ►  gru 2022 (5)
    • ►  lis 2022 (4)
    • ►  paź 2022 (4)
    • ►  wrz 2022 (5)
    • ►  sie 2022 (6)
    • ►  lip 2022 (6)
    • ►  cze 2022 (1)
    • ►  maj 2022 (3)
    • ►  kwi 2022 (3)
    • ►  mar 2022 (5)
    • ►  lut 2022 (2)
    • ►  sty 2022 (2)
  • ►  2021 (38)
    • ►  gru 2021 (2)
    • ►  lis 2021 (4)
    • ►  paź 2021 (3)
    • ►  wrz 2021 (3)
    • ►  sie 2021 (4)
    • ►  lip 2021 (4)
    • ►  cze 2021 (1)
    • ►  maj 2021 (2)
    • ►  kwi 2021 (2)
    • ►  mar 2021 (2)
    • ►  lut 2021 (6)
    • ►  sty 2021 (5)
  • ►  2020 (49)
    • ►  gru 2020 (3)
    • ►  lis 2020 (2)
    • ►  paź 2020 (4)
    • ►  wrz 2020 (4)
    • ►  sie 2020 (6)
    • ►  lip 2020 (5)
    • ►  cze 2020 (3)
    • ►  maj 2020 (2)
    • ►  kwi 2020 (5)
    • ►  mar 2020 (5)
    • ►  lut 2020 (6)
    • ►  sty 2020 (4)
  • ►  2019 (66)
    • ►  gru 2019 (6)
    • ►  lis 2019 (4)
    • ►  paź 2019 (5)
    • ►  wrz 2019 (9)
    • ►  sie 2019 (9)
    • ►  lip 2019 (6)
    • ►  cze 2019 (5)
    • ►  maj 2019 (6)
    • ►  kwi 2019 (2)
    • ►  mar 2019 (3)
    • ►  lut 2019 (5)
    • ►  sty 2019 (6)
  • ►  2018 (59)
    • ►  gru 2018 (5)
    • ►  lis 2018 (5)
    • ►  paź 2018 (7)
    • ►  wrz 2018 (9)
    • ►  sie 2018 (7)
    • ►  lip 2018 (3)
    • ►  cze 2018 (8)
    • ►  maj 2018 (2)
    • ►  kwi 2018 (2)
    • ►  mar 2018 (3)
    • ►  lut 2018 (3)
    • ►  sty 2018 (5)
  • ►  2017 (5)
    • ►  gru 2017 (4)
    • ►  lis 2017 (1)

Polecany post

Podsumowanie stycznia 2026 & plany na luty 2026

Napisz do mnie w sprawie recenzji/artykułu/wywiadu :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Etykiety

Japonia (13) King (3) Murakami (6) PLOTKARA (3) Zafon (5) anime (3) arabia (1) autobiografia (5) baśnie (22) dla nastolatków (23) drama (5) fantasy (65) historyczne (32) holocaust (1) klasyk (22) klasyka dla nastolatków (11) klasyka dziecięca (2) komedia- czarny humor (12) kultura słowiańska (5) medyczne (5) mit (3) miłość (38) obyczajowe (118) podsumowanie (78) postapo (23) psychologia (30) psychologiczne (47) romans (53) science-fiction (23) stosik książkowy (31) sztuka (4) tag (2) thiller (26) thriller (14) wojna (9) współczesność (100) zapowiedz (27) zwierzęta (3) świat komiksu (1) święta (5)

Prawa Autorskie

Zabraniam kopiowania MOICH tekstów i zdjęć bez uprzedniego zezwolenia.

Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych za kradzież tekstów, czy zdjęć bez upoważnienia autora przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 2-ch i/grzywnę.

Bardzo proszę o uszanowanie mojej pracy.

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Z Dziennika Książkoholiczki. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.