18 marca
„Ostrakon. Da Vinci i Kopernik – spotkanie, o którym Watykan wolałby zapomnieć” - Krzysztof P. Czyżewski
Jesień 2024 roku zaskoczyła miłośników książek kilkoma literackimi nowościami. Ostrakon Krzysztofa Czyżewskiego to książka, o którą warto się pokusić na jesienne czy zimowe wieczory. Znakomity thriller historyczny, w którym autor zgrabnie łączy ze sobą dwie płaszczyzny czasowe, oferując literacki majstersztyk zagadką na miarę Dana Browna.Powieść zaskoczyła mnie misternie skonstruowaną fabułą i, choć trudno mi to przyznać, zarazem rozczarowała kilkoma mankamentami.
NALEŻY CZYTAĆ PRZY PIOSENCE:
Powieść zaczyna się od utkwionego w martwym punkcie śledztwa w sprawie śmierci wybitnego profesora historii starożytnej. Jego żona, Łucja ma jednak własną teorię na ten temat i postanawia przeprowadzić własne dochodzenie. Kobieta bardzo szybko dochodzi do wniosku, iż za śmiercią męża stoi skrupulatnie zaplanowane zabójstwo, a na nią samą również wydano wyrok.
- opis własny
Na Ostrakona czekałam już jakiś czas, od momentu, kiedy wydawnictwo Pascal ogłosiło współpracę przy tej książce. Otrzymanie jej było dla mnie pewnego rodzaju miłą niespodzianką i nie mogłam się doczekać chwili kiedy zasiądę do jej lektury. To jednak nie nastąpiło tak szybko, jak bym tego chciała, ponieważ najpierw czekała mnie obrona mojej pracy magisterskiej, z której wyszłam zwycięsko, ale też z poczuciem, że wykonałam naprawdę solidną pracę i... nic dziwnego, że poczułam po tym zmęczenie. Ostrakon zaś grzecznie czekał sobie na półce i doczekał się na przeczytanie, a dziś na wstawienie recenzji!
Co interesujące, autor nie ogranicza akcji swojej powieści wyłącznie do czasów współczesnych, ale kreśli dwie płaszczyzny fabularne. W roku 2023 Łucja prowadzi śledztwo na temat śmierci męża. W drugiej linii czasowej, w roku 1507 wybitny matematyk i astronom – Mikołaj Kopernik otrzymuje tajemnicze zlecenie od króla. Musi dostarczyć do Rzymu tajemniczą, zamkniętą skrzynię. Pozornie błahe zlecenie wplątuje go w sieć politycznych intryg. Od wypełnienia zadania zależą losy historii. Przejścia między współczesnością a renesansową Europą są płynne, wzbogacone szczegółowymi opisami Torunia, Rzymu i Krakowa.
Muszę przyznać, że Ostrakon zaczyna się dość intrygująco i przez pierwszą połowę dosłownie przepłynęłam. O ile jednak w tej pierwszej nie zbrakło dreszczyku emocji, to w miarę jak dotarłam do drugiej połowy, to miałam wrażenie, jakby autor za bardzo starał się utrzymać napięcie z "pierwszej części", co w rezultacie było wymuszone i sztuczne. Niekiedy musiałam się wręcz zmuszać, aby czytać dalej, stąd też lektura tej książki nieco mi się wydłużyła. Na całe szczęście, kiedy już przebrnęłam przez drugą połowę, zrobiło się intrygująco, pojawiła się akcja, zaciekawienie i nareszcie działo się więcej. Ostrakon to książka, do której należy podejść z wielką cierpliwością, gdyż w którymś momencie naprawdę trzeba umieć się skupić, aby wytrzymać co poniektóre bardziej nudne fragmenty. Pomimo tego, naprawdę cieszę się, że czytałam dalej, bo ostatecznie powieść okazała się bardzo dobra, a wątki historyczne ciekawie poprowadzone. Końcówka odsłaniała ironiczny humor autora, który poprzez misternie skonstruowaną intrygę, zapragnął zabawić się ze swoimi bohaterami i niech to będzie zachęta, żeby się przemóc i sięgnąć po Ostrakon!
Niewątpliwym atutem powieści Czyżewskiego jest splatanie ze sobą różnych gatunków literackich, kryminału, sensacji czy zagadek. Postacie historyczne, jak Da Vinci czy Kopernik dodatkowo intrygują odbiorcę i dodają głębi. Olbrzymim walorem jest również mnogość zawartej w niej symboliki oraz nawiązania do kodów ukrytych w dziełach sztuki.
Postacie Ostrakonu to prawdziwe indywidualności, abstrahując od faktu, że większość z nich to sławni na całym świecie artyści. Każdy z nich jest na swój sposób artystyczny i bardzo widać tutaj chęć Czyżewskiego do stworzenia kreacji potencjalnych profili osobowościowych Leonarda da Vinci czy Mikołaja Kopernika. Wprawdzie autorowi nie zaszkodzi się trochę zabawić w grę: "jacy mogliby być sławni artyści". Każda z tych postaci historycznych ma swoje małe przyzwyczajenia, drobiazgi czy zachowania, które oprócz samego talentu wyróżniają ich na tle innych przedstawicieli epoki renesansu. Także postacie współczesne, w tym sama Łucja i stojące u jej boku przyjaciółki to bohaterki z pewnością oryginalne i takie, które chciałoby się poznać i zaprosić na kawę - ciekawskie, wygadane, zabawne, a gdy trzeba poważne i zatroskane, inteligentne. Autor udowodnił mi, że potrafi wykreować postacie niebanalne, zaskakujące i momentami przewrotne, które da się naprawdę lubić.
Tym, co mnie zaskoczyło w tej książce jest miłość autora do tworzenia długich i szczegółowych - nieraz nadmiernie! - zdań. Było to dla mnie ciekawe doświadczenie, a mając już zaplecze pracy jako redaktorka, zastanawiałam się, czy pisarz i jego redaktor osiągnęli jakiś konsensus w tej sprawie. Ja na pewno bym te zdania skróciła! Sam styl Czyżewskiego jest płynny, przez co nawet te długie zdania aż tak nie "rażą po oczach", aczkolwiek widząc je, trudno mi było się po prostu nie uśmiechnąć.
Powieść pełna politycznych intryg, historycznych odniesień i zagadek na miarę Dana Browna z pewnością stanie się wyzwaniem intelektualnym dla miłośników lekkich lektur. Śmiała wizja literacka zaskakuje swoim zakończeniem i zachęca do sięgnięcia do literackiego dorobku Czyżewskiego.
Moja ocena: 7/10. :)
Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Pascal!
Brak komentarzy: