Z Dziennika Książkoholiczki

Strony

  • Strona główna
  • O mnie
  • KSIĄŻKI
  • Kącik serialowy
  • ZESTAWIENIA
  • Kontakt i Współpraca

24 czerwca

"Z różą w dłoni" - Jagoda Kwiecień

 Wydawnictwo Esprit sprawiło mi przemiłą niespodziankę pozycją Z różą w dłoni autorstwa Jagody Kwiecień! Przyznaję, że polowałam na nią już od dłuższego czasu, ale nigdzie nie mogłam jej dostać! Toteż podczas konwersacji dotyczącej współpracy recenzenckiej napomknęłam o tej pozycji, a wydawnictwo bardzo chętnie zgodziło mi się sprezentować wymarzony egzemplarz. Byłam przeszczęśliwa! Tak jak się spodziewałam, książka Jagody Kwiecień nie tylko spełniła, ale nawet przewyższyła moje oczekiwania! Nie mogę się doczekać, aż przeczytam kolejne tomy!

NALEŻY CZYTAĆ PRZY PIOSENCE:
Róża czuje, że znajduje się na krawędzi. Niespełna dwa lata temu pożegnała ukochaną Mamę i do tej pory nie potrafiła pogodzić się z tą stratą. Dodatkowo jej młodzieńcza miłość zakończyła się bolesnym rozstaniem. Kobieta ma 26 lat, pracuje w rodzinnej kwiaciarni i czuje, że w jej życiu czegoś brakuje. Gdy postanawia posprzątać matczyny pokoik, w swetrze rodzicielki znajduje niewielki miedziany kluczyk. Ten drobny przedmiot otworzy nie tylko drzwiczki do sekretarzyka Mamy, ale także drzwi do serca Róży i skrytkę pełną tajemnic. Co skrywają dzienniki, które matka Róży skrupulatnie zapisywała? Czy nasza bohaterka otworzy się na to, co przyniesie jej los? Jaki związek ma z tym wszystkim włoska mistyczka, święta Rita? Czy Róża zdecyduje się poznać prawdę?
- opis własny
Przyznaję, że trochę mi zeszło, aż uporządkowałam swoje uczucia i mogłam na świeżo zrecenzować niniejszą książkę. Wywarła ona na mnie wielkie wrażenie i wywołała sporo emocji, ale to dobrze, gdyż zdecydowanie jest to książka wyjątkowa! Nie da się zapomnieć czasu ani wyjątkowego uroku Wrzosowa, gdzie rozgrywa się akcja, bo ta książka coś zmienia w czytelniku. Otwiera go na różne rzeczy. Jest dla mnie wyjątkowa i z pewnością znajduje swoje miejsce w moim top ulubionych i komfortowych książek.

Z różą w dłoni zdecydowanie wyróżnia misternie utkana fabuła, w którą naprawdę łatwo i przyjemnie jest dać się wciągnąć. Jednak nie jest to powieść do przeczytania na szybko i w jeden wieczór, ale pozycja, która wymaga powolnego smakowania, delektowania się i przeżywania jej. Lubię klimat lokalnych miasteczek położonych nad wodą, a tego w powieści Jagody Kwiecień zdecydowanie nie brakuje. Mogłoby się wydawać, że to sprawia, iż zarówno fabuła, jak i akcja powieści momentami się wlecze, ale tak nie jest. Jak pisałam wyżej, to powieść, którą należy się delektować. Oczywiście, gdzieś od połowy książki akcja nabiera gwałtownego tempa i wówczas książkę czyta się z zapartym tchem aż do ostatniej strony, a co najlepsze - po jej przewróceniu ma się ochotę na więcej! I mam nadzieję, że kolejne tomy również tak bardzo mi się spodobają.

Ogromne znaczenie w tej książce mają wiara, symbolika, emocje oraz urokliwy klimat małego miasteczka. To sprawia, że lektura tej powieści zatrzymuje, skłania do refleksji, pojawiają się emocje i chęć przewartościowania nieco swoich priorytetów. Niejednokrotnie podczas lektury bardzo się wzruszyłam, praktycznie już od samego jej początku. Wiedziałam, że to jest książka idealna dla mnie. Wiara i symbole, jakie się w niej pojawiają są kluczowe, a wszystkie wydarzenia mają prowadzić do przemiany głównej bohaterki (i przy okazji czytelnika). Urzekło mnie uwielbienie, jakie organizuje Wiki wraz z zespołem, gdyż taka forma duchowości jest dla mnie ważna i szczególnie bliska. Wiara i duchowość dojrzewają w Róży powoli i tak też można by patrzeć na samą lekturę tej książki - trzeba czytać ją powoli, gdyż ona porusza czułe struny serca i uruchamia zmiany, wzmacnia wrażliwość, uważność i troskę. Jeśli dodać do tego urokliwe Wrzosowo z lokalnymi kameralnymi przedsiębiorstwami, człowiek od razu czuje się lepiej. Z różą w dłoni to powieść, która pozwala odpocząć, nabrać sił, wyluzować i na nowo rozpalić w sobie to, co ważne.

Od samego początku czułam do bohaterów Z różą w dłoni ciepłe uczucia i sympatię. Zwłaszcza do Róży, która podobnie jak ja kocha książki, a poza tym mamy nieco podobną sytuację, oraz do Wiktorii. Nie tylko dlatego, że nosimy takie samo imię, ale pod względem charakteru także jesteśmy podobne. A ja lubię takie niuanse, są dla mnie jak klejnoty, które sprawiają, że dana książka jest dla mnie tak cenna i zajmuje wyjątkowe w moim sercu miejsce. Spodobało mi się, w jaki sposób zmienia się Róża w toku historii, a także inne postacie. To niesamowicie budujące obserwować i uczestniczyć w tym, jak dojrzewają postacie. Nie bez znaczenia jest tutaj opisana także święta Rita, która w toku tej historii ma wyjątkową rolę. Szczerze powiem, że po lekturze tej książki zaprzyjaźniłam się z patronką pojednania. 

Język, jakim operuje Jagoda Kwiecień jest subtelny i zarazem pełen głębi. Autorka nie lubi lania wody, stawia na konkrety, co do tej książki oczywiście pasuje jak ulał. Jej styl najłatwiej opisać jako po prostu kobiecy. Sprawia, że potrzebujesz przystanąć i zastanowić się nad tym, co u Ciebie jest ważne, a co zmienić. W dwóch słowach: literacki majstersztyk!

Podsumowując, Z różą w dłoni pozwala na kilka dni zapomnieć o otaczającym nas zgiełku i zanurzyć się w to, co mówi nasze serce i sumienie. Dobrze jest spędzić z nią jakiś czas i pozwolić, by różany zapach otulił czytelnika, a płynące z niej przesłanie przemieniało serca .Jestem przekonana, że w moim sercu ta pozycja pozostanie na zawsze! 

Powieść Z różą w dłoni pióra Jagody Kwiecień to książka, której się nie zapomina. Otula czule serca i pozwala zachwycić się na nowo urokami świata. To pozycja idealna dla tych, którzy czują w swoim życiu zastój, stracili nadzieję i potrzebują lekkiego popchnięcia oraz drobnej pomocy. Polecam serdecznie!
Moja ocena: 10/10 :)

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu esprit! :)
Czytaj dalej »
on 24 czerwca 0
Podziel się!
Etykiety
#współpraca recenzencka, chrześcijaństwo, literatura kobieca, literatura piękna, miłość, nadzieja, new adult, obyczajowe, okruchy życia, wakacyjne, współczesność
Nowsze posty
Starsze posty

23 czerwca

"Tetelestai! Wykonało się" - o. Józef Witko OFM


Tetelestai! Wykonało się! to pierwsza książka, jaką otrzymałam we współpracy z wydawnictwem esprit. Jak dotąd o autorze tego dzieła tylko słyszałam, teraz jednak miałam okazję zapoznać się z jego twórczością. Przyznaję, było to bardzo wartościowe spotkanie. O tym, co wyciągnęłam z tej książki, dlaczego jest taka wyjątkowa i czym chcę się podzielić w dzisiejszej recenzji.

NALEŻY CZYTAĆ PRZY PIOSENCE:
 

Tetelestai przedstawia najważniejsze wydarzenia związane z męką i śmiercią Chrystusa. Każda poszczególna stacja Drogi Krzyżowej obnaża lęki, wstyd i zwątpienie człowieka i miłość jako ofiarę. W tym kontekście obietnica zapowiadana przez proroków (Izajasza oraz psalmu 22) znajduje swoje odzwierciedlenie i wypełnienie w Jezusie, pokój płynący z łaski i niezmazywalną tożsamość jako Dziecka Bożego. Józef Witko pokazuje, że odkupienie i ofiara mogą rzeczywiście przemieniać nasze życia. 
- opis własny

Gdy sięgałam po tę książkę moją uwagę natychmiast przyciągnęło to zdanie: To lektura dla tych, którzy chcą przejść drogę od zwątpienia do nadziei, od poczucia winy do łaski, od lęku do zaufania. Pomyślałam, że w takim razie trafiłam idealnie! Obok opisów biblijnych: Psalmu 22 i proroctw Izajasza, książka zachęca także do praktykowania przedstawionych w niej założeń i daje ku temu konkretne wskazówki. Znajdziemy w niej porady, jak skutecznie skonfrontować się ze wstydem, jak czerpać z biblijnych założeń i praktykować je codziennie we własny domu. To piękne, przejmujące. 
Kiedy wierzysz w moc ofiary Chrystusa, twoja tożsamość przestaje być definiowana przez twoje błędy, a zaczyna być definiowana przez twoją przynależność do Boga. To jest fundament twojej godności. Wstyd, który mówi: „Jesteś nic niewart”, zostaje pokonany przez krzyż, który mówi: „Jesteś wart Krwi Syna Bożego”. To rodzi biblijne szalom - pokój serca, który przenika ciało i duszę, kojąc lęki i lecząc  rany przeszłości.

To chyba pierwsza książka całkowicie powiązana ze sferą modlitwy i kontemplacji chrześcijańskiej, jaką mam okazję recenzować na moim blogu. Stąd były chwile kiedy nie wiedziałam od czego zacząć. Zaczęłam jednak od początku. Od tego, dlaczego ta książka jest wartościowa i dlaczego poruszyła moje serce. 

Tym, co mnie w niej urzekło jest zaskakująca prostota, z jaką została ona napisana. Jednocześnie nie znajdziemy w niej żadnego umoralniania ani nakazów. W zasadzie o. Józef Witko nie tłumaczy niczego w żaden konkretny sposób, za to pozostawia miejsce do osobistego spotkania i konfrontacji z własnymi słabościami. Jego styl jest prosty, a jednocześnie w zaskakujący sposób pełen głębi. Dzięki temu, ten jakże praktyczny sposób działa. Poprzez wykorzystanie konkretnych wskazówek każda stacja drogi krzyżowej zyskuje nieco inny wymiar i obnaża największe ludzkie słabości i to z czym się zmagamy. Jest to całościowa konfrontacja z własnymi lękami, wstydem, żalem, winą - długo można by wymieniać. 

Autor pokazuje, że droga krzyżowa Chrystusa, w tym każda poszczególna stacja, jest jego spotkaniem z człowiekiem w danym momencie i w tej konkretnej "słabości". Co więcej, a co jest chyba najbardziej poruszające, w książce zostało pokazane w jaki sposób możemy naśladować Jezusa i tym samym konfrontować się z własnymi słabościami. Są to bardzo konkretne wskazania, które mają pomóc nie tylko nam się z nimi uporać, ale także żyć według tych wartości i kierować się miłością, tak współczuciem do samego siebie, jak i miłością do bliźnich. Miłość i wybaczenie w osobie Chrystusa, który jest głównym bohaterem tej książki, pokazują, że to jest właśnie ta siła, która zawsze zwycięży. Warto zwrócić również uwagę na inne istotne pojęcie, mianowicie, drogę. Droga jest w tej książce słowem kluczowym, a zważywszy na obecne w niej wskazania, można rozpatrywać pojęcie "drogi" także w perypetiach codziennych zmagań i upadków.

Co mnie zaskoczyło to naprawdę niewielka objętość tej książeczki, liczy ona zaledwie 184 strony, a pomimo tego mieści w sobie tak wiele treści. Zdecydowanie nie należy dać się zwieść pozorom i liczyć na to, że z uwagi na taką ilość stron będzie to lekka lektura! Ta pozycja wymaga zaangażowania, wczytania się w to, co jest tam opisane i - co zapewne okaże się najtrudniejsze, wdrożenia przedstawionych wskazówek w życie. To trudne zadanie, ale zdecydowanie warto!

Bardzo cieszę się, że zdecydowałam się na współpracę przy tym tytule. Był to dla mnie niezwykły i wartościowy czas. Jestem przekonana, że wrócę do tej książki nie raz i nie dwa! A już zwłaszcza, kiedy sama będę musiała na nowo skonfrontować się z własnymi słabościami. To poruszająca i pełna nadziei książka, która przypomina, jak bardzo jesteśmy kochani oraz jak wielka jest siła wiary i miłości. Zachęca do refleksji, a przy tym przynosi pokój i umocnienie. Staje się inspiracją do przemiany swojego serca.

Tetelestai to książka zdecydowanie warta polecenia każdemu, a szczególnie tym, którzy przeżywają trudniejszy czas i poszukują nadziei i umocnienia. Jednocześnie jest to bardzo dobra pozycja do przeczytania w okresie Wielkiego Postu i przeżywania go. Warto dać sobie na nią czas, najlepiej kilka dni, aby w pełni przetrawić przekazane w niej treści. Serdecznie polecam!
Moja ocena: 10/10. :)

Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu esprit! :)


Czytaj dalej »
on 23 czerwca 0
Podziel się!
Etykiety
@esprit, #esprit, #współpraca recenzencka, chrześcijaństwo, współczesność
Nowsze posty
Starsze posty

21 czerwca

Podsumowanie kwietnia i maja 2026! Czytelniczy czerwiec

Bardzo się cieszyłam na tego posta i nie mogłam się doczekać, aż usiądę i go w końcu napiszę. Przez ostatnie dwa miesiące sporo się u mnie działo, więc chciałabym się tym podzielić - także w kontekście czytelniczym! I są to dobre wiadomości - ukończyłam staż w bibliotece i niebawem będę formalnie zaczynać pracę, z czego bardzo się cieszę! Po drugie, przez ten czas kwietnia i maja przeczytałam sporo naprawdę świetnych pozycji. Część z nich już jest na blogu, a inne planuję i niebawem będę je wstawiać, dlatego można śmiało tego wyczekiwać! Tak więc, nie przedłużając, zapraszam na podsumowanie tego, co działo się u mnie pod względem czytelniczym w okresie kwietnia, maja i początku czerwca!

NALEŻY CZYTAĆ PRZY PIOSENCE:
W ostatnim czasie sporo nadrobiłam, jeśli chodzi o zaczęte serie, zarówno książkowe, jak i serialowe. Gdy się odkryje kilka dobrych serii i ogląda kilka naraz, trudno je niekiedy dokończyć. Aczkolwiek jednak, ja mam tak rzadko, ale się zdarzyło. Dokończyłam serial Kaoruko i Rin. Rozkwitając z tobą, ostatnio powróciłam i obejrzałam ponownie całą Niezwykłą prawniczkę Woo oraz Matki pingwinów. Obydwie serie bardzo mi się podobały i jestem pewna, że gdy obejrzę kolejne o podobnej tematyce, chętnie wrzucę tutaj recenzję! Już nie mogę się tego doczekać! 

Pod względem książkowym - i w tym kontekście uważam to za ogromny sukces - dokończyłam chyba najgrubszą powieść młodzieżową, jaką widziałam, czyli Nie całuj się pod kapliczką Weroniki Pawlak. W ostatnim czasie dość mocno polubiłam się z reportażami (i ostatecznie sama napisałam bardzo podobny format), główni z twórczością Jacka Hołuby, o czym na pewno będzie więcej na blogu. Udało mi się nawiązać współpracę z kolejnymi wydawnictwami rozszerzyłam swoje portfolio, a także - ukończyłam pisanie mojego podrozdziału do monografii, której publikacja jest planowana na październik tego roku! Strasznie się cieszę!  Przez ostatnie dwa miesiące przeczytałam aż 16 książek, co uważam za bardzo dobry wynik! W ostatnim czasie miałam także okazję przeprowadzić kilka świetnych wywiadów, a także zrelacjonowałam kilka dobrych prób medialnych, a później poszłam na spektakle. Nie wspominając już o tym, że miałam inspirujące zajęcia na studiach i jeszcze bardziej włączyłam się w uwielbienia organizowane w Krakowie i odkryłam nowe wspólnoty z super ludźmi! Miałam również okazję ponownie stanąć przed klasą uczniów jako nauczycielka języka polskiego, z czego naprawdę mega się cieszę! To dla mnie bardzo ważna sprawa!

PRZECZYTANE
Okres kwietnia i maja był dla mnie intensywnym czasem czytelniczym! Przeczytałam 16 pozycji i w dużej mierze były one idealnie trafione! Po pierwsze i najważniejsze, przeczytałam książkę Jagody Kwiecień, Z różą w dłoni, którą bardzo dobrze wspominam i już jutro, czyli 22 czerwca planuję jej recenzję. Specjalnie zaczęłam od niej bo nie mogłam się doczekać tej książki i na miesiąc maj była ona wprost idealna! Już teraz wiem, że z pewnością będę chciała zapoznać się z trylogią różaną od wydawnictwa Esprit! Kolejna książka również jest od wspomnianego wydawnictwa i jest to Tetelestai! Wykonało się! autorstwa o. Józefa Witko OFM. Muszę przyznać, że jej lektura była bardzo poruszająca i już teraz zapraszam na recenzję, gdyż jest już na moim blogu! Następną pozycją była niezwykła dla mnie książka Czego najbardziej żałują umierający pióra Bronnie Ware, która utwierdziła mnie w przekonaniu, że naprawdę warto jest być wdzięcznym za to co się ma i nie odkładać życia na później! Sięgnęłam również po Bogowie i roboty Adrienne Mayor oraz Cierń T. Kingisher. Obydwie bardzo przypadły mi do gustu i cieszę się, że je przeczytałam. W międzyczasie przeczytałam także powieść-komiks Biały ptak pióra R.J. Palacio, który nie zmieścił mi się na grafice. Właściwie trafiłam na tą pozycje przypadkowo, ale pomyślałam: dlaczego nie?. Dokonałam właściwego wyboru, bo ta książka jest niesamowita! Tak jak wspominałam, pokochałam ostatnio reportaże i tak w moje ręce trafiło Wszystko mam bardziej. O życiu w spektrum autyzmu Jacka Hołuby. Spodobała mi się ona na tyle, że postanowiłam powrócić do czytanych niegdyś Niegrzecznych! Bądźcie pewni, że dzieła tego autora niebawem zagoszczą na moim blogu w postaci recenzji! 

Powtórzyłam także dwie bardzo ważne dla mnie pozycje, czyli Wstawaj Alicja Doroty Chęć oraz Żywe serce ks. Piotra Pawlukiewicza. Potrzebowałam do nich wrócić i na nowo je odczytać, przypomnieć sobie co czułam, kiedy czytałam je po raz pierwszy. Kolejną pozycją, która niestety nie zmieściła się na grafice są Genialne umysły autorstwa Jennier Lynn Barnes, jest to pierwszy tom serii Naturalsi, który z pewnością zamierzam kontynuować! Zaciekawił mnie ten typ literatury, przyznaję! Sięgnęłam również po Umieć w relacje Vereny König, książkę od wydawnictwa Otwarte, która okazała się bardzo pouczającą lekturą z zestawem ćwiczeń, co było dla mnie miłym zaskoczeniem. Dokończyłam także lekturę serii Flaw(less) od Marty Łabęckiej i to była zdecydowanie jedna z lepszych serii młodzieżowych tego roku! W następnej kolejności dokończyłam czytać książkę Merlina R. Cartohersa Moc uwielbienia, której recenzja pojawi się na blogu na dniach. Świetna, inspirująca i dająca do myślenia i rozwoju lektura! Udało mi się dokończyć - uważam to za sukces! - powieść Weroniki Pawlak Nie całuj się pod kapliczką, której lektura wymagała ode mnie naprawdę sporej cierpliwości, tak do bohaterów, jak i samego stylu, w jakim została napisana. Ostatecznie mi się to udało i jestem z siebie dumna! Bardzo miłymi zaskoczeniami ostatnich dwóch miesięcy są dla mnie dwie ostatnie książki, na które natknęłam się zupełnym przypadkiem i bardzo mi się one spodobały. Są to Sklep pory deszczowej autorstwa You Young-Gwanga oraz rozmowa Renaty Czerwińskiej z Marcinem Zielińskim w książce OdNowa. Znam kościół, który żyje. Te pozycje przeczytałam zaraz na początku czerwca. Na dniach planowane są recenzje, więc na bieżąco będę dzieliła się swoimi odczuciami odnośnie do opisanych tutaj pozycji! 
  1. Z różą w dłoni - Jagoda Kwiecień <recenzja 22 czerwca>
  2. Tetelestai! Wykonało się! - o. Józef Witko OFM <recenzja 22 czerwca>
  3. Czego najbardziej żałują umierający - Bronnie Ware <recenzja 23 czerwca>
  4. Bogowie i roboty - Adrienne Mayor <recenzja 24 czerwca>
  5. Cierń - T. Kingisher <recenzja 24 czerwca>
  6. Biały ptak - R.J. Palacio, <recenzja 24 czerwca>
  7. Wszystko mam bardziej. O życiu w spektrum autyzmu - Jacek Hołuba <recenzja 24 czerwca>
  8. Wstawaj Alicja - Dorota Chęć <recenzja tutaj>
  9. Żywe serce -  ks. Piotr Pawlukiewicz <recenzja tutaj>
  10. Genialne umysły autorstwa Jennier Lynn Barnes <recenzja tutaj>
  11. Umieć w relacje - Verena König <recenzja tutaj>
  12. All of  Yours Flaws - Marta Łabęcka <recenzja tutaj>
  13. Nie całuj się pod kapliczką - Weronika Pawlak <recenzja tutaj>
  14. Moc uwielbienia - Merlin R. Carothers <recenzja 24 czerwca>
  15. Sklep pory deszczowej - You Yeon-Gwang <recenzja 25 czerwca>
  16. OdNowa. Znam kościół, który żyje. Rozmawiają Renata Czerwińska i Marcin Zieliński <recenzja 24 czerwca>

A CO PLANUJĘ CZYTAĆ W CZERWCU? 
(i co już przeczytałam)?
Czerwiec jak widać, zapowiada się bardzo obiecująco i ambitnie! Jak sami widzicie, kontynuuję wyzwanie Biblioteki Kraków w ramach Paszportu Czytelnika. Jak dotąd udało mi się przeczytać następujące pozycje: Sklep pory deszczowej You Yeong-Gwanga i uważam, że jest to bardzo dobra pozycja, na dniach będzie recenzja!. Powróciłam do mojej ukochanej książki Promyczek Kim Holden i niebawem zamierzam sięgnąć także po Franco. Przeczytałam także OdNowa. Znam kościół, który żyje, rozmawiają: Renata Czerwińska i Marcin Zieliński na dniach pojawi się recenzja tego wywiadu. Planuję dokończyć lekturę Niegrzecznych oraz Beze mnie jesteś nikim Jacka Hołuby. Oprócz tego chciałabym przeczytać trzeci tom Niepowszednich Justyny Drzewickiej oraz Poślub mnie nad rzeką Weroniki Pawlak. W planach mam również drugi tom trylogii różanej, Progi twego domu od Jagody Kwiecień. Chciałabym jeszcze przeczytać ponownie kilka tytułów, ale zapewne przesunę je na spokojnie na lipiec. Tak czy siak, zapowiada się wspaniale! :)

Czytaj dalej »
on 21 czerwca 0
Podziel się!
Etykiety
#współpraca recenzencka, podsumowanie, stosik książkowy, zapowiedź
Nowsze posty
Starsze posty
Nowsze posty Starsze posty Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

O AUTORCE

O AUTORCE
27 - letnia Magister Polonistyki-Literaturoznawstwa. Z zamiłowania książkoholiczka, literaturoznawczyni i blogerka, rysowniczka, a także miłośniczka języków obcych i azjatyckich dram. Kto wie, może i w przyszłości także pisarka? Możliwości jest mnóstwo! :) Aktualnie spełnia się dziennikarsko pracując w redakcji WUJ-a oraz współpracując z wydawnictwami jako recenzentka. Przyszła bibliotekarka i biblioterapeutka, która uczy się języka migowego.

Cytat, określający mnie chyba najlepiej

Cytat, określający mnie chyba najlepiej

BIBLIOTECZKA

https://lubimyczytac.pl/ksiegozbior/MiegxQJv6H

PRZECZYTANE

W tym roku chcę przeczytać...

W tym roku chcę przeczytać...
#Wyzwanie LC 2026#

Recenzje/Wpisy planowo

* "Żywe serce", Piotr Pawlukiewicz * "Genialne umysły", Jennifer Lynn Barnes * "Studium zatracenia", Ava Reid * "Burza", Sunya Mara * "Obiekty głębokiego nieba", Jakub Małecki Następne tytuły wpisów podam niebawem! :)

Znajdź mnie!

  • Lubimy Czytać
  • Strona na facebooku
  • Twitter
  • Instagram

Szukaj na tym blogu

Statystyka

Subskrybuj

Posty
Atom
Posty
Komentarze
Atom
Komentarze

Obserwatorzy

Popularny post

  • Kącik serialowy: Moon Lovers: Scarlet Heart Reyo- magia księżyca
    Tytuł oryginalny:   달의 연인 – 보보경심 려 Tytuł (latynizacja):   Dalui Yeonin – Bobogyungsim Ryeo Tytuł (alternatywny):  Time Slip: Rye...
  • Kącik serialowy: Goblin, Guardian: The Lonely and Great God- potęga przeznaczenia
    Tytuł oryginalny:   도깨비 Tytuł (latynizacja):   Dokkaebi Tytuł (alternatywny):  Goblin: The Lonely and Great God Gatunek:   fantasy, m...
  • "Shinsekai Yori"- Yuusuke Kishi
    tytuł oryginału: 新世界より tłumaczenie: Z Nowego Świata wydawnictwo:  Kōdansha data wydania: 23 stycznia 2008 liczba stron:870 sło...

Archiwum

  • ▼  2026 (18)
    • ►  sie 2026 (2)
    • ►  lip 2026 (1)
    • ▼  cze 2026 (3)
      • "Z różą w dłoni" - Jagoda Kwiecień
      • "Tetelestai! Wykonało się" - o. Józef Witko OFM
      • Podsumowanie kwietnia i maja 2026! Czytelniczy cze...
    • ►  maj 2026 (3)
    • ►  kwi 2026 (6)
    • ►  lut 2026 (1)
    • ►  sty 2026 (2)
  • ►  2025 (13)
    • ►  wrz 2025 (1)
    • ►  sie 2025 (2)
    • ►  lip 2025 (1)
    • ►  cze 2025 (2)
    • ►  kwi 2025 (1)
    • ►  mar 2025 (4)
    • ►  lut 2025 (2)
  • ►  2024 (11)
    • ►  gru 2024 (1)
    • ►  lis 2024 (1)
    • ►  lip 2024 (1)
    • ►  cze 2024 (1)
    • ►  maj 2024 (2)
    • ►  kwi 2024 (2)
    • ►  mar 2024 (1)
    • ►  sty 2024 (2)
  • ►  2023 (31)
    • ►  gru 2023 (2)
    • ►  lis 2023 (2)
    • ►  paź 2023 (4)
    • ►  wrz 2023 (3)
    • ►  sie 2023 (3)
    • ►  lip 2023 (3)
    • ►  maj 2023 (2)
    • ►  kwi 2023 (1)
    • ►  mar 2023 (5)
    • ►  lut 2023 (5)
    • ►  sty 2023 (1)
  • ►  2022 (46)
    • ►  gru 2022 (5)
    • ►  lis 2022 (4)
    • ►  paź 2022 (4)
    • ►  wrz 2022 (5)
    • ►  sie 2022 (6)
    • ►  lip 2022 (6)
    • ►  cze 2022 (1)
    • ►  maj 2022 (3)
    • ►  kwi 2022 (3)
    • ►  mar 2022 (5)
    • ►  lut 2022 (2)
    • ►  sty 2022 (2)
  • ►  2021 (38)
    • ►  gru 2021 (2)
    • ►  lis 2021 (4)
    • ►  paź 2021 (3)
    • ►  wrz 2021 (3)
    • ►  sie 2021 (4)
    • ►  lip 2021 (4)
    • ►  cze 2021 (1)
    • ►  maj 2021 (2)
    • ►  kwi 2021 (2)
    • ►  mar 2021 (2)
    • ►  lut 2021 (6)
    • ►  sty 2021 (5)
  • ►  2020 (49)
    • ►  gru 2020 (3)
    • ►  lis 2020 (2)
    • ►  paź 2020 (4)
    • ►  wrz 2020 (4)
    • ►  sie 2020 (6)
    • ►  lip 2020 (5)
    • ►  cze 2020 (3)
    • ►  maj 2020 (2)
    • ►  kwi 2020 (5)
    • ►  mar 2020 (5)
    • ►  lut 2020 (6)
    • ►  sty 2020 (4)
  • ►  2019 (66)
    • ►  gru 2019 (6)
    • ►  lis 2019 (4)
    • ►  paź 2019 (5)
    • ►  wrz 2019 (9)
    • ►  sie 2019 (9)
    • ►  lip 2019 (6)
    • ►  cze 2019 (5)
    • ►  maj 2019 (6)
    • ►  kwi 2019 (2)
    • ►  mar 2019 (3)
    • ►  lut 2019 (5)
    • ►  sty 2019 (6)
  • ►  2018 (59)
    • ►  gru 2018 (5)
    • ►  lis 2018 (5)
    • ►  paź 2018 (7)
    • ►  wrz 2018 (9)
    • ►  sie 2018 (7)
    • ►  lip 2018 (3)
    • ►  cze 2018 (8)
    • ►  maj 2018 (2)
    • ►  kwi 2018 (2)
    • ►  mar 2018 (3)
    • ►  lut 2018 (3)
    • ►  sty 2018 (5)
  • ►  2017 (5)
    • ►  gru 2017 (4)
    • ►  lis 2017 (1)

Polecany post

"Powroty" - ksiądz Piotr Pawlukiewicz

Napisz do mnie w sprawie recenzji/artykułu/wywiadu :)

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Etykiety

Japonia (13) King (3) Murakami (6) PLOTKARA (3) Zafon (5) anime (3) arabia (1) autobiografia (5) baśnie (22) dla nastolatków (24) drama (5) fantasy (66) historyczne (32) holocaust (1) klasyk (22) klasyka dla nastolatków (11) klasyka dziecięca (2) komedia- czarny humor (12) kultura słowiańska (5) medyczne (5) mit (3) miłość (39) obyczajowe (123) podsumowanie (81) postapo (23) psychologia (31) psychologiczne (49) romans (53) science-fiction (23) stosik książkowy (34) sztuka (4) tag (2) thiller (26) thriller (14) wojna (9) współczesność (104) zapowiedz (27) zwierzęta (3) świat komiksu (1) święta (5)

Nie kopiuj, szanuj cudzą własność!!!

Prawa Autorskie

Zabraniam kopiowania MOICH tekstów i zdjęć bez uprzedniego zezwolenia.

Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych za kradzież tekstów, czy zdjęć bez upoważnienia autora przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 2-ch i/grzywnę.

Bardzo proszę o uszanowanie mojej pracy.

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 Z Dziennika Książkoholiczki. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.